Dziennik cwaniaczka

Szczerze mówiąc, to wydawało mi się, że jest to lektura mało ambitna, pełna niewyszukanych żartów i bardziej ogłupiająca niż rozwijając. Obejrzałem z dziećmi film, po którym sięgnąłem po książkę i jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony. To jest dobra książka opisująca zmagania młodego człowieka ze szkolną rzeczywistością. Oczywiście, że podana w zabawny i przerysowany sposób, ale to umożliwia dziecku zainteresowanie się i przebrnięcie przez książkę.

Bycie nastolatkiem to prawdziwy kanał. Doskonale wie o tym Greg Heffley, rzucony przez los do gimnazjum, gdzie chuderlawe słabeusze dzielą korytarze z dzieciakami, które są wyższe, wredniejsze i już się golą. Zmagania ze szkolną rzeczywistością opisuje w prowadzonym przez siebie dzienniku, w którym pojawiają się i takie wpisy: Chciałbym ogłosić oficjalnie, że moim zdaniem gimnazjum to najgłupszy pomysł na świecie.

Na szczęście Greg całkiem nieźle sobie radzi, nie tylko w szkole…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s